Bad Ischl

site
Ogldasz odpowiedzi znalezione dla hasa: Bad Ischl




Temat: Humor zydowski
Podczas zwiedzania Bad Ischl przez cesarza Franciszka Józefa II przedstawiono
mu miejscowego rabina.
- czy ma pan synów? pyta dobrotliwie monarcha
- dzięki Bogu: tak, Wasza Wysokość.
- a czy już oni służyli (tu: w armii) ?
- dzięki Bogu: nie, Wasza Wysokość.
Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Hallstatt-do Miriam_73
Hallstatt-do Miriam_73
Wróciłem z Hallstatt kilka dni temu,
dzięki Miriam, twoje rady bardzo się przydały. Rzeczywiście miasteczko
i okolica warta uwagi. Aż dziw bierze, że tak stosunkowo blisko, a naszych
rodaków tam nie uswiadczysz. Mieszkałem w pensjonacie w samym Hallstatt B&B
tanio 16 Euro za dobę, wspaniali gospodarze, parking pod domem, domek
nowiutki, sterylnie czysto. Pojeździłem wokół okolicznych jezior m.in nad
Traunsee, Wolfgangsee, Gosausee, Grundlsee, byłem w Bad Ischl u Franza Josefa
Traunkirchen, Gmunden., oraz w Salzburgu. Zdecydowanie za krótko, trzeba
jeszcze raz, ciekawe czy Andrzej też był, niech się odezwie. Pozdrawiam
f Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Kto doradzi?
Jeśli wybierzesz się w okolice Salzburga, to prostsza i bilższa jest trasa
przez Wiedeń , a nie przez Graz ,jak sugeruje podana w linku mapa.
W okolicach Salzburga polecam Ci malownicze pojezierze Salzkamergut.
Jest tam naprawdę pięknie , a takie miejsca jak St.Gilgen ,Bad Ischl czy
Halstad zapamietasz na zawsze.
Nie wiem skąd będziesz jechać ,ale do Salzburga z W-wy jest ok.1000km ,więc
można przejechać w jeden dzień .
Czekaja Cie wspaniałe przeżycia ,aż Ci zazdroszczę.
Powodzenia Bożena Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Salzkammergut
Bad Ischl - Kaiservilla
www.youtube.com/watch?v=qWMA6gMEVrc
Bad Ischl miasto w środkowej Austrii (kraj związkowy Górna Austria),
w powiecie Gmunden, w Alpach Salzburskich, nad rzeką Traun (dopłwy
Dunaju). Około 14,1 tys. mieszkańców.
W Bad Ischlu spotkali i zakochali się cesarz Franciszek Józef I i
jego przyszła żona Elżbieta Bawarska.
W miejscowości znajduje się willa, będąca letnią rezydencją
Franciszka Józefa i Elżbiety. W tej willi podpisał Franciszek Jozef
wypowiedzenie wojny, które doprowadziło do I wojny światowej.
pl.wikipedia.org/wiki/Bad_Ischl Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: 58. Turniej Czterech Skoczni
2. Wolfgang Loitzl
Sensacyjny zwycięzca poprzedniego Turnieju Czterech Skoczni.
A był to pierwszy triumf Austriaka w tym konkursie od 9 lat.
www.youtube.com/watch?v=sy45971IEkU
Wolfgang Loitzl ur. 13 stycznia 1980 w Bad Ischl
W sezonie 2008/2009, Loitzl sięgnął po zwycięstwo w klasyfikacji
generalnej 57. Turnieju Czterech Skoczni, wygrywając 3 z 4 konkursów
i zajmując jedno 2 miejsce. Zgromadził 1123,7 punktów.
W tym samym sezonie Austriak osiągnął największy sukces w swojej
karierze. Na skoczni Jeątěd w Libercu zdobył tytuł Mistrza Świata na
normalnej skoczni, wyprzedzając o 7,0 punktów drugiego w konkursie,
kolegę z reprezentacji, Gregora Schlierenzauera.
pl.wikipedia.org/wiki/Wolfgang_Loitzl Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Na narty i snowbord do Austrii
Austria Wyżynna (Oberösterreich) na narty i snowbo
Bad Goisern - Predigstuhl
Feuerkogel - Ebensee
Forsteralm - Waidhofen/Ybbs Gaflenz
Glasenberg - Maria Neustift
Gosau
Haugstein-Vichtenstein
Hinterstoder - Höss
Hochficht - Böhmerwald
Hochlecken - Neukirchen/Altmünster
Hohe Dirn - Losenstein
Kasberg - Grünau im Almtal
Katrin-Alm - Bad Ischl
Krippenstein - Dachstein - Obertraun
Sandl - Viehberg
Schilifte Kirchschlag
St. Georgen am Walde - Schorschi-Lift
Sternstein Lifte - Bad Leonfelden
Wachtberglifte Weyregg am Attersee
Wurzeralm - Spital am Pyhrn
Zwieselalm - Dachstein West

Aby poznać ofertę regionu wpisz jego nazwę np. w
www.google.at

Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Te Chebzie
No a nojstarszy zabytek rudzki - dworek Donnersmarckom ciyngym
> niszczeje i władze miejske majom to kajsik.
> Koronnym argumyntym jest to, że tyn zobytek niy jest własnościom
> gminy.
Zwiedzajac kiedys zamek w Bad Ischl zobaczylem naraz dwoch panow
przelatujacych kolo naszej przewodniczki z slowami"Ich bin
Hausbesitzer" .Twarz tego pana znajoma
zkads/Eurodeputowany/.Zapytalem sie przewodniczke kto to jest a
Habsburg.Chcialem ci tylko przypomniec ze ta dynastia od drugiej
wojny swiatowej nie miala zezwolenia wjazdu do Austrii ktore dopiero
uzyskala gdzies ok.2000 roku.Czy zrobilo by cie szczesliwym jezeli
by miasto dworek Donessmarkow wyporzadzilo a potem by ktorys z nich
przyjechal powiesil kapelusz i powiedzial "To jest moje"?Przypomnij
sobie np. zaklady cukrownicze Wedel czy tak nie bylo? Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Hallstatt-cz ktoś był?
Halstatt jest przepiękne - malenka miejscowośc wciśnięta pomiędzy wysokie góry
i 12- kilometrowe krystalicznie czyste jezioro. Wąskie uliczki, brak ruchu
kołowego, dwa piekne kościoły, cmentarz, na którym ludzi chowają pionowo (z
braku miejsca), a potem kości składaja w kaplicy malując czaszki w kwiatki i
inne desenie... Jest stara kopalnia soli powyżej miasta (wjeżdża się taką
kolejką jak na Gubałówkę albo karnie tupta na piechotę - z tarasu (Rudolfsturm)
jest cudowny widok na okolicę, a zjazd do sztolni to niezapomniane przeżycie.
Można popływać statkiem po jeziorze, na drugiej stronie jeziora, 6 km. od H.
jest miejscowośc Obertraun, skąd chodzi linówka na 1500 m - też obłędne widoki
a do obejrzenia nieco pozyżej stacji są wspaniałe jaskinie skalne (najwieksze w
Europie)i lodowe (coś absolutnie wspaniałego). Z Hall jest blisko do Bad Ischl
gdzie masz śliczną starówkę, willę Franza Lehara i willę cesarską Franza
Josefa. Blisko jest też do Werfen (twierdza Hohenwerfen, znana ze zdjęc
do "Tylko dla Orłów" i też jaskinie lodowe) i do Salzburga (wspaniałe miasto,
zabytkó nie sposób wymienić). Okolice Hall są piekne, jest dużo tras i pieszych
i rowerowych, masyw Dachsteinu to porządne górki do 3000 m. Okolica jest
przepiekna. Niestety nie mam w tej chwili pod ręką zeskanowanych zdjęć z Hall
ale wierz mi - jest cudowne. Ja przez parę lat pilotowałam Austrię i uważam, że
to jest jeden z najpiękniejszych zakątków tego kraju. Nie tylko dla narciarzy,
ale właśnie szczególnie latem.
jesli masz jakieś pytania to pisz smiało. Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Hallstatt-cz ktoś był?
Kiedy juz bedziecie w Hallstatt to polecam do zwiedzenia rejony rzeki Traunsee.
Naprawdę warto zajrzec do pobliskich miasteczek. Wczesniej juz wymienione Bad
Ischl, a takze Ebensee, Traunkirchen i pobliskie jeziora - Offensee, Langbath;
to najpiękniejsze miejsca na świecie. Również St Wolfgang i St Gilgen nad
najcieplejszym chyba jeziorem w okolicy o niezwykłym lazurowym kolorze ;)
Polecam dokładne przejrzenie strony www.tiscover.at
i miłej wycieczki życzę :)) Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Austria, ale bez nart.
myślę, że jak najbardziej masz szansę coś takiego znaleźć...my w lecie
spędzaliśmy czas w Salzkammergut. Dwa lata temu byliśmy w Tyrolu i ten region
był zdecydowanie bardziej nastawiony na narciarzy według mnie, niż ten, w którym
teraz byliśmy, może to akurat ta miejscowość , w której w tym roku byliśmy, ale
my trochę narzekaliśmy nawet, bo chcąc łazikować po górach w Tyrolu więcej
możliwości mieliśmy (po prostu w w więcej miejsc można się dostać wyciągami,
kolejkami itd).
No, ale wracając do Salzkammergut, to my podjechaliśmy sobie do Bad Ischl, to
taki ichniejszy dość słynny kurort, nie wiem, czy o taki Ci chodzi.
Jak chcesz więcej info, to napisz do mnie na priv, nie chcę być posądzona o
reklamę, czy coś takiego...napiszę Ci, gdzie byliśmy.
Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: "Pius XII stworzył tajną siatkę pomagająca Żydom"
pl.wikipedia.org/wiki/Ante_Paveli%C4%87
Ucieczka i pomoc Kościoła
W maju 1945 roku Pavelić uciekł z NDH. Skutecznie ukrywał się,
dzięki pomocy kleru chorwackiego (Krunoslav Draganović) oraz
administracji watykańskiej[7]. Najpierw schronił się w austriackich
klasztorach w Bad Ischl i w Sankt Gilgen, a następnie w przebraniu
zakonnika dotarł do Włoch. W maju 1946 roku amerykański kontrwywiad
(CIC) wykrył, że były poglavnik mieszka "w pobliżu Rzymu, w budynku
pod jurysdykcją Watykanu"[8]. Pavelić bywał również w
Castel Gandolfo, gdzie mieści się letnia rezydencja papieża.

Zmieniał miejsca pobytu, np. mieszkał na Via Giacomo Venezian w
budynku będącym własnością Kościoła, gdzie dzielił pokój z
bułgarskim terrorystą Iwanem Michajłowem, z którym w 1934 roku
wspólnie organizował zamach na króla Jugosławii. Gdy wyjeżdżał z
domu, korzystał z samochodu z watykańską rejestracją[9].
Według
CIC, Pavelić często spotykał się z watykańskim podsekretarzem stanu
Giovannim Montinim, późniejszym papieżem Pawłem VI.

Jesienią 1947 roku Pavelić uciekł z Europy, w czym pomogły mu
fałszywe dokumenty, otrzymane od watykańskiego biskupa Aloisa Hudala
[10] Pod przybranym nazwiskiem Pablo Aranyos na pokładzie włoskiego
statku dotarł do Argentyny. W Buenos Aires w lipcu 1956 r. założył
skrajnie prawicowy, antyjugosłowiański i antykomunistyczny Chorwacki
Ruch Wyzwoleńczy. W Argentynie mieszkał nie niepokojony do czasu,
gdy w kwietniu 1957 r. został postrzelony w Buenos Aires przez
nieznanego sprawcę. Zamach ten przypisuje się jugosłowiańskim
służbom bezpieczeństwa UDBA. Zagrożony ekstradycją do Jugosławii,
przeniósł się do Madrytu, gdzie zmarł, opatrzony błogosławieństwem
[11][12] papieża Jana XXIII.


Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Austria - Alpy i 1,5 roczny bobas gdzie?
Salzkammergut - rejon jezior na wschód od Salzburga, na pd od Linzu, na pn od
Dachsteinu. Wzdłuż linii kolejowej, na której jest Bad Ischl. Jest bbb pięknie. Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: wyprawy w góry - single +/-40
Tatry Slowackie maja pewne wady - sa zatloczone, a szlaki w Tatrach Wysokich
biegna często dolinami. Tatry Zachodnie maja wiecej szlakow graniowych - ale
trzeba podchodzic z dolu, trasy sa bardzo dlugie, a dwa czy trzy schroniska -
przepelnione.
Jeżeli ktos chce posmakowac gor na Slowacji, to najlepsze sa Nizne Tatry.
Dojezdza się do miejscowosci Zahradki (kilometr przed Jasna, 13 km o
Liptowskiego Mikulasza). Tam jest jedyny dzialajacy wyciag pod Chopok. A z
Chopoka idzie się grania na wschod 4.5 godz do schroniska oficjalnego (pod
Dziumbierem), albo na Zachod do schorniska prywatnego - woda w strumyku (tez ze
3 godziny). Widoki sa rewelacyjne.
Za to w Alpach jest pusto, wolne miejsca w schroniskach sa zawsze (i należy z
nich korzystac, bo wyciagi dzialaja tylko do 16, a najlepiej jest w gorach po
tej godzinie - jest się samemu z gorami!!!)
Akurat Salzkammergur jest najblizej (innym rewelacyjnym miejscem jest gran
miedzy Bad Gastein a Mallnitz - na trasie linii kolejowej na pd od Salzburga),
wyciag z okolic Mallnitz dochodzi pod schornisko na samej grani, na wysokosci
2700 m. - zimno jak diabli).
Najlepiej kupic mape Kompass 1:50 000 (18 - Nordliches Salzkammergut, 20 -
Dachstein) w Sklepie Podroznika (w Warszawie na Kaliskiej kolo Grojeckiej).
Albo przynajmnije mape Austrii ksiazeczke 1:30 000. Schronisk jest bez liku,
wyciagow mniej, glowne miejscowosci to Bad Ischl (na jedynej linii kolejowej pn-
pd z Attnang-Puchheim, czy jakos tak; willa Franciszka Jozefa, willa Lehara -
tego co napisal Wesola Wdowke), St. Wolfgang (nad nim kapitalna gora na która
wjezdza kolejka parowa) i gotycki oltarz Pachera, stamtad można dojechac
autobusem do Salzburga i to jest najwieksza atrakcja w okolicy, pod Dachsteinem
przyklejone do skal nad jeziorem jest barokowe miasteczko Halstatt, jakies
kopalnie soli itd. A po drodze jest Wieden.
Oczywiscie w kazdej miejscowosci jest biuro turystyczne, można wynajmowac
pokoje w pensjonatach, tylko wg mnie to jest klopot, bo w gory daleko, a w
schroniskach jest czysto, spokojnie, czasem można z kims pogadac po angielsku,
czasem po polsku... Nocleg w dwojce to 20 euro, w zbiorowce taniej. Wszystko me
pewnie swoje strony w internecie.
Jak mogę wyjechac tylko w tych widelkach: piątek wieczor - piątek rano. Wiecej
informacji chetnie Ci podam na priva. Pozdrawiam - Pawel
Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Balon na bulwarach budzi kontrowersje
Zbiór bzdur (Wiesław Dymny)
Gość portalu: kryniczanin napisał(a):

> Jak widać pan doktor (widać przyjął obie taki pseudonim, bo sam
> doktorem nie jest żadnym) nie szanuje mieszkańców Tarnowa,
> Zakopanego, Nowego Sacza i Limanowej. Kielc też. Dla niego
> to "ludek" i "obora". Czy o mieszkańcach Krynicy też pan ma taką
> samą opinię?
> Czasem bywa pan w moim mieście i w końcu wiemy co pan sądzi o
> mieszkańcach tzw. prowincji. Wyszło szydło z worka. Zresztą poznało
> się na panu już wiele osób. I w Krakowie i w Krynicy. Oby jak
> najwięcej!

Obcowanie z oświeconymi nigdy jeszcze mi nie zaszkodziło.
To i teraz może nie zaszkodzi.
Drogi kryniczaninie!
Idiotów nie poważam, niechby i byli z Nieświeża, to nie ma znaczenia.
W Krynicy bywam na tyle rzadko, że musi Pan zmienić sobie informatorów, bo obecni robią Pana w trąbę.
I na tyle często, by nie wymieniać mieszkańców Krynicy na równi z tymi mieszkańcami Tarnowa i Nowego Sącza, którzy karmią się bajkami o szkodliwości krakowskiej centralizacji.
Mieszkańcy Krynicy (cieszę się , że internet działa bez zarzutu) czekają na przyszłość podobną do Bad Ischl i nie spodziewam się, by coś im (poza "polskim piekłem" oraz całkowitą dominacją ze strony Nowego Sącza i burmistrza pochodzącego spoza Krynicy)w tym miało przeszkodzić. I bardzo dobrze.
Nie wiem tez, czy nie jestem doktorem "żadnym", no ale przecież skoro Pan to wie, to wystarczy (c:
Mieszkańców Kielc nie szanuję, bo w dobie reformy adm. urządzili sobie na własne życzenie taką zapaść cywilizacyjną, że prędko z niej nie wyjdą. I szkoda, że nie wyjdą. Jako część Małopolski żyliby jak u Pana Boga za piecem. A teraz żyją. W Województwie Świętokrzyskim.
Objaśnienie:

"Ludek"

oraz

"Obora"
to określenia traktujące nie o pochodzeniu, ale o poglądach.
Albowiem wszystko co najlepsze przybyło do Krakowa zza jego granic, zawsze tak było, i nadal tak jest.
Lista jest długa.
Pozdrowienia dla Krynicy.

DH.

================================================================



Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Lustracja naprawdę konieczna!
Skoro sięgasz do Norymbergii, warto zastanowić się, jak nazwać fakt ukrywania
przed tym trybunałem wielu zbrodniarzy nie tylko hitlerowskich?

Okazuje się, że rozgrzeszenia za grzechy, takie jak zabójstwo czy nawet
ludobójstwo, udzielać może zwykły kapłan lub biskup.

Do jakich krwawych i ludobójczych rzezi może doprowadzić nacjonalizm, rasizm i
inkwizycyjna nienawiść religijna świadczy działalność Ustaszy w Chorwacji z Ante
Paveliciem na czele.

Od maja 1945 roku Pavelić skutecznie ukrywał się, dzięki pomocy kleru
chorwackiego (Krunoslav Draganović) oraz administracji watykańskiej. Najpierw
schronił się w austriackich klasztorach w Bad Ischl i w Sankt Gilgen, a
następnie w przebraniu zakonnika dotarł do Włoch. W maju 1946 roku amerykański
kontrwywiad (CIC) wykrył, że były poglavnik mieszka "w pobliżu Rzymu, w budynku
pod jurysdykcją Watykanu".
Ante Pavelić bywał również w Castel Gandolfo, gdzie mieści się letnia rezydencja
papieża. Zmieniał miejsca pobytu, np. mieszkał na Via Giacomo Venezian w budynku
będącym własnością Kościoła katolickiego, gdzie dzielił pokój ze słynnym
bułgarskim terrorystą Iwanem Michajłowem, z którym w 1934 roku wspólnie
organizował zamach na króla Jugosławii.
Gdy wyjeżdżał z domu, korzystał z samochodu z watykańską rejestracją. Według
CIC, Ante Pavelić często spotykał się z watykańskim podsekretarzem stanu
Giovannim Montinim, późniejszym papieżem Pawłem VI.

Jesienią 1947 roku Ante Pavelić uciekł z Europy, w czym pomogły mu fałszywe
dokumenty, otrzymane od watykańskiego biskupa Aloisa Hudala. Otwarcie
przyznawał, że pomógł wielu nazistowskim zbrodniarzom, którzy, jego zdaniem,
"często byli całkowicie niewinni". W swoich dziennikach pisał: "dzięki fałszywym
dokumentom wielu z nich uratowałem. Mogli się wymknąć prześladowcom i uciec do
szczęśliwszych krajów".

Jak takie działanie można nazwać, jak nie wspieraniem działalności bandytyzmu? Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Jak Watykan pomagal bandycie Ante Pavelicowi
Jak Watykan pomagal bandycie Ante Pavelicowi
Przywódcą nowego państwa został Pavelić, który 15 kwietnia przybył
do Zagrzebia, a dwa dni później mianował swój pierwszy gabinet. 25
kwietnia osobistym dekretem zakazał wszelkich publikacji używaną
przez Serbów cyrylicą. Polityka Pavelicia zyskała poparcie
katolickiego duchowieństwa - prymas Chorwacji, arcybiskup Alojzije
Stepinac oświadczył, że w przemianach w kraju dostrzega „rękę
Boga”[1]. 18 maja poglavnik został przyjęty na audiencji w Watykanie
przez papieża Piusa XII, który udzielił mu błogosławieństwa[2].
(..)W maju 1945 roku Pavelić uciekł z NDH. Skutecznie ukrywał się,
dzięki pomocy kleru chorwackiego (Krunoslav Draganović) oraz
administracji watykańskiej[3]. Najpierw schronił się w austriackich
klasztorach w Bad Ischl i w Sankt Gilgen, a następnie w przebraniu
zakonnika dotarł do Włoch. W maju 1946 roku amerykański kontrwywiad
(CIC) wykrył, że były poglavnik mieszka „w pobliżu Rzymu, w budynku
pod jurysdykcją Watykanu”[4] . Pavelić bywał również w Castel
Gandolfo, gdzie mieści się letnia rezydencja papieża. Zmieniał
miejsca pobytu, np. mieszkał na Via Giacomo Venezian w budynku
będącym własnością Kościoła, gdzie dzielił pokój ze słynnym
bułgarskim terrorystą Iwanem Michajłowem, z którym w 1934 roku
wspólnie organizował zamach na króla Jugosławii. Gdy wyjeżdżał z
domu, korzystał z samochodu z watykańską rejestracją[5]. Według CIC,
Pavelić często spotykał się z watykańskim podsekretarzem stanu
Giovannim Montinim, późniejszym papieżem Pawłem VI.

Jesienią 1947 roku Pavelić ucieka z Europy, w czym pomagają mu
fałszywe dokumenty, otrzymane od watykańskiego biskupa Aloisa Hudala
[6] Pod przybranym nazwiskiem Pablo Aranyos na pokładzie włoskiego
statku dociera do Argentyny. Żyje tam nie niepokojony do czasu, gdy
w kwietniu 1957 roku zostaje postrzelony w Buenos Aires przez agenta
jugosłowiańskich służb tajnych UDBA. Zagrożony ekstradycją do
Jugosławii, przenosi się do Madrytu, gdzie umiera, opatrzony
błogosławieństwem[7][8] papieża Jana XXIII.

pl.wikipedia.org/wiki/Ante_Paveli%C4%87 Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Jasenovac – bałkański Auschwitz
W maju 1945 roku Pavelić uciekł z NDH. Skutecznie ukrywał się, dzięki pomocy
kleru chorwackiego (Krunoslav Draganović) oraz administracji watykańskiej[3].
Najpierw schronił się w austriackich klasztorach w Bad Ischl i w Sankt Gilgen, a
następnie w przebraniu zakonnika dotarł do Włoch. W maju 1946 roku amerykański
kontrwywiad (CIC) wykrył, że były poglavnik mieszka „w pobliżu Rzymu, w budynku
pod jurysdykcją Watykanu”[4] . Pavelić bywał również w Castel Gandolfo, gdzie
mieści się letnia rezydencja papieża. Zmieniał miejsca pobytu, np. mieszkał na
Via Giacomo Venezian w budynku będącym własnością Kościoła, gdzie dzielił pokój
ze słynnym bułgarskim terrorystą Iwanem Michajłowem, z którym w 1934 roku
wspólnie organizował zamach na króla Jugosławii. Gdy wyjeżdżał z domu, korzystał
z samochodu z watykańską rejestracją[5]. Według CIC, Pavelić często spotykał się
z watykańskim podsekretarzem stanu Giovannim Montinim, późniejszym papieżem
Pawłem VI.

Jesienią 1947 roku Pavelić ucieka z Europy, w czym pomagają mu fałszywe
dokumenty, otrzymane od watykańskiego biskupa Aloisa Hudala[6] Pod przybranym
nazwiskiem Pablo Aranyos na pokładzie włoskiego statku dociera do Argentyny.
Żyje tam nie niepokojony do czasu, gdy w kwietniu 1957 roku zostaje postrzelony
w Buenos Aires przez agenta jugosłowiańskich służb tajnych UDBA. Zagrożony
ekstradycją do Jugosławii, przenosi się do Madrytu, gdzie umiera, opatrzony
błogosławieństwem[7][8] papieża Jana XXIII.

=============
Święty to był mąż. Na specjalne uroczystości przywdziewał naszyjnik z ludzkich
oczu. A Watykan nie mógł mu odmówić pomocy bo każdy kto się zgłosi do księdza
pomoc otrzyma...

J.
Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Alpy inaczej: Tam, gdzie nie ma Polaków
Jezeli chodzi o Salzburg to
polecam Bad Ischl,co prawda w Oberosterreich ale
niedaleko.Pozatym Dachstein. Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Dwie kule Gawriły Principa
Dwie kule Gawriły Principa 2
Nie należy tam jechać! Podobnego zdania był przebywający na urlopie w alpejskim
Bad Ischl stary cesarz. Na próżno. Franciszek Ferdynand się uparł.
Argumentował, poniekąd słusznie, że jego podróż i udział w manewrach 15 i 16
korpusu wojsk austriackich będzie demonstracją znaczenia, jakie dynastia
habsburska przywiązuje do świeżo anektowanych Bośni i Hercegowiny i wzmocni
uczucia lojalności chorwackich i muzułmańskich mieszkańców. Ostrzeżenia stryja
traktował jako jeszcze jedną próbę ograniczenia jego – generalnego inspektora
sił zbrojnych – swobody działania i podejmowania decyzji.

Ponury, zwalisty, zamknięty w sobie, ogromnie czuły na afronty wyrządzane
ustawicznie przez dwór wiedeński jego okrutnie nisko urodzonej małżonce, poza
Konopiszte najlepiej czuł się za granicą, gdzie i jego, i Zofię witano z
ceremoniałem przewidzianym dla następcy tronu.

W ostatnich dniach przed wyjazdem pojawiły się ostrzeżenia Nieba: z Bad Ischl
donosili, że cesarzowi śniła się babka, zwiastunka wszystkich nieszczęść w
rodzinie Habsburgów. Czekająca na stacji w Beneszowie salonka dworska zepsuła
się i następca tronu musiał jechać via Praga konwencjonalnym wagonem pierwszej
klasy. Przed wsiadaniem do pociągu przypomniał sobie o upolowanym niedawno
przez siebie białym koziołku. Według wierzeń myśliwskich każdy, kto zastrzeli
takie zwierzę, do roku umrze. Ale – choć zapalony myśliwy (zastrzelił w życiu
300 tys. sztuk różnej zwierzyny) – raz jeszcze machnął ręką na przesądy.
Pojechał.

Na wystawie w Konopiszte są – niektóre publikowane po raz pierwszy – zdjęcia z
wyjazdu pary arcyksiążęcej. Podobno nienawidząca swych patologicznie skąpych i
podejrzliwych chlebodawców służba zakładała się, że już nie wrócą.

W dwa tygodnie później specjalny kurier przywiózł do Konopiszte fragmenty
zakrwawionej bielizny pary arcyksiążęcej i zabrał z sobą do Wiednia trójkę jej
dzieci.

28 czerwca o godz. 10.10 członek organizacji Młoda Bośnia Nedejlko Czabrinović
grzecznie uchylając kapelusza spytał policjanta, w którym też samochodzie
jedzie arcyksiążę, po czym wrzucił do owego samochodu granat, który spadł na
ulicę i wybuchł pod innym autem. Franciszek Ferdynand nie zrezygnował z
drażnienia bosą nogą grzechotnika: zaraz po wizycie w ratuszu tym samym
otwartym kabrioletem pojechał wraz z małżonką do szpitala do rannych w
pierwszym zamachu. O godz.11.00 na skrzyżowaniu ulicy Franciszka Józefa z
Nabrzeżem Appela kolumna samochodów z otwartym kabrioletem pary arcyksiążęcej
zatrzymała się, niepewna dalszej trasy, tuż przy zatłoczonym chodniku, przed
wejściem do składu winnego Schillera. Jeden z przechodniów, niewysoki, smagły
brunet o jasnobłękitnych, błyszczących oczach wyszarpnął z kieszeni rewolwer...

Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Markus Salvator von Habsburg-Lothringen w C-nie
Markus Salvator von Habsburg-Lothringen w C-nie
Cieszyn przygotowuje się na przyjęcie prawnuka cesarza
dziś

Arcyksiążę Markus Salvator von Habsburg-Lothringen, prawnuk cesarza
Franciszka Józefa I i cesarzowej Sisi Elżbiety, przespaceruje się jutro po
dawnych włościach swojej rodziny.
Cesarz Franciszek Józef I gościł w Cieszynie cztery razy w 1851, 1880, 1890 i
1906 roku. Wśród poddanych cieszył się sporą estymą, więc zawsze gdy
przejeżdżał przez miasto ulice były pięknie przyozdobione, strzelały ognie
sztuczne, orkiestry grały, chóry śpiewały a lud wiwatował na cześć monarchy.
Nie inaczej było i podczas jego ostatniej, najdłuższej, bo trwającej ponad
miesiąc wizyty, która łączyła się z wielkimi manewrami wojskowymi
prowadzonymi w okolicach Cieszyna. Franciszek Józef I mieszkał wtedy w zamku,
gdzie przygotowano dla niego cesarski apartament. Składał się z sypialni,
pokoju toaletowego, gabinetu, salonu i pokoju przyjęć. Ozdabiały go wykwintne
meble, portrety rodziny cesarskiej oraz obrazy wielkich malarzy z kolekcji
cieszyńskich arcyksiążąt. Cesarz miał mnóstwo obowiązków. Przyjmował podczas
oficjalnych audiencji dworskich dygnitarzy, przedstawicieli miejscowych
władz, duchowieństwo, szlachtę, korpus oficerski, posłów. Otwierał budynki
użyteczności publicznej - Sąd Obwodowy, salę posiedzeń w Ratuszu, szpital
elżbietanek, jeździł konno, osobiście obserwować wojskowe ćwiczenia. Gdy bez
żadnej ochrony spacerował po mieście, był jego główną atrakcją. Nic więc
dziwnego, że podczas wizyty monarchy do Cieszyna, liczącego wówczas 20 tys.
mieszkańców, ściągnęło dwa razy tyle ludzi z Galicji, Moraw i Węgier. Hotele
oraz restauracje były przepełnione, handel kwitł.
W tym roku mija 100 lat od ostatniej cesarskiej wizyty w Cieszynie, więc
postanowiliśmy upamiętnić rocznicę - mówi Mariusz Makowski, historyk Muzeum
Śląska Cieszyńskiego, gdzie w czwartek otwarta zostanie wystawa
przypominająca wizytę monarchy i wielkie manewry. Zobaczymy na niej zdjęcia i
pamiątki sprzed wieku. Ale nie tylko muzealne. Wiele sprzętów, jak ordery,
mundury, czy nawet talerze, z których jadali żołnierze, przekazali na
ekspozycję mieszkańcy. Na wystawie zobaczymy jak cesarz mieszkał podczas
wizyty w Cieszynie i jak wyglądał pokój narad sztabu dowodzącego manewrami.
Poza tym na dziedzińcu muzeum przygrywała będzie orkiestra, pojawią się
strzelcy oraz dzieci ubrane w stroje z epoki.
Patronat nad rocznicą objął arcyksiążę Markus Salvator von Habsburg-
Lothringen, prawnuk cesarza Franciszka Józefa I i cesarzowej Sisi Elżbiety,
który osobiście zjawi się na uroczystości w muzeum. - To 60-letni
arystokrata, który w Bad Ischl koło Salzburga prowadzi muzeum w willi
cesarskiej. Poznałem go ponad 10 lat temu i od tego czasu korespondujemy ze
sobą. To bardzo miły pan - mówi Mariusz Makowski. Arcyksiążę przyjedzie do
Cieszyna już w środę.
Wojciech Trzcionka - Dziennik Zachodni

cieszyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/609971.html Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu



Temat: Wycieczki samochodowe po Europie.
Wycieczki samochodowe - a może do Hallstatt?
Dziwna cisza trwa , podróżnicy śpią snem zimowym? Nie wierzę.
Można podzielić podróżujących na skrajnych improwizatorów (last minute) i tych
solidnie przygotowujących się do podróży (jestem za tą opcją),
a ponieważ na moją dygresję

 Niebawem przyjdzie pora pomyśleć o kolejnym lecie...

Bah odpowiedział:

>Patrząc za okno, uważam, że już przyszła.

więc chciałem zaproponować zastanawiającym się wyjazd do Austrii latem, choć
większość jeżdżących tam to narciarze zimą.
Dwa lata temu odbyłem taką niedługą podróż. Jako główny cel i miejsce pobytu
wybrałem Hallstatt , którego słynny widok nad jeziorem, znany z setek
publikacji , chciałem
zobaczyć osobiście. Hallstatt leży w Górnej Austrii, przy granicy ze Styrią i
krajem Salzburskim. Miasteczko leży nad jednym z licznych w okolicy jezior
alpejskich, na których poznanie mało jednego wyjazdu.
Co ciekawego w Hallstatt i okolicy?
Sama zabudowa nad jeziorem wpłynęła na architekturę. Promenada nad brzegiem i
główna ulica prowadzącą do rynku (Marktplatz), uważanego za najpiękniejszy plac
w Europie, to ścisłe centrum nisko nad jeziorem. Do wielu pensjonatów trzeba
się jednak wspinać po schodach i nie ma dojazdu samochodem.
Hallstatt to miasteczko powstałe na terenie osady istniejącej już w epoce
żelaza, a od
2500 lat wydobywano tu białe złoto – sól. Na terenie kopalni odkryto
zakonserwowane w soli
cmentarzysko. Koniecznie należy zwiedzić miejscowe muzeum, w którym zgromadzono
wiele cennych przedmiotów z tzw. epoki halsztackiej. Jest to także muzeum
etnograficzne, wykorzystujące do prezentacji techniki audiowizualne. W mieście
warto zwiedzić kościoły, ten strzelisty z foto to ewangelicki z poł XIX w.
Znacznie ciekawsza jest fara katolicka i cmentarz go otaczający ze słynną
kaplicą czaszek. W kościele farnym piękny ołtarz
- drewniany tryptyk. Z tarasu fary wspaniała panorama jeziora Halsztackiego i
miasteczka.
Na podziwianie okolicy z góry polecam wjazd kolejką na górę Salzberg.
Hallstatt dla każdego ma coś do zaoferowania. Spacerowicze powinni przejść
ścieżki specjalnie ułożone dla wędrówek, a zwłaszcza „Ostufer-Wanderweg” czyli
spacerową drogę na wschodnim brzegu (jeziora) – wspaniały widok na miasteczko z
przeciwnego brzegu.
Po jeziorze pływa statek ( prawie dwugodzinny rejs wokół jeziora 8,5€) Jezioro
średniej wielkości w tej okolicy (8,5 km dł. i 2,5 km szer., 125m głeb.)
Barwnie i nietypowo odbywa się w Hallstatt Boże Ciało – procesja po jeziorze na
łodziach.
5 km obok w Obertraun można zwiedzać jedne z największych w Europie jaskinie
lodowe.
Noclegi u p.Trausner załatwiłem z tej strony:
www.hallstatt.net/
Znakomite warunki blisko centrum ze śniadaniem.
Obok Hallstatt poznałem jeziora Gosausee, ze wspaniałą panoramą pasma
Dachsteinu,
miasteczko Bad Aussee i jeziora Grundlsee i Toplitzsee. Osobną wycieczkę
zrobiłem do
Bad Ischl, gdzie zwiedziłem pałacyk myśliwski Franciszka Józefa I, poświęcone
cesarzowi i jego 60lat polowań w okolicy (setki trofeów myśliwskich). Kolejne
warte obejrzenia jezioro Traunsee i miasto Gmunden z oryginalnym zamkiem na
wyspie. Do zamku wchodzi się przez groblę. Na dziedzińcu zaznaczone są poziomy
wody w jeziorze z datami podczas największych powodzi. Nie chce się wierzyć ile
śniegu musiało być w górach by woda podniosła się o kilka metrów. Nad jeziorem
Traunsee warto zwiedzić barokowy kościół przyklasztorny w Traunkichen, wewnątrz
oryginalna ambona przedstawiająca biblijna scenę połowu ryb, przez przyszłych
apostołów.
aeiou.iicm.tugraz.at/aeiou.photo.index/t/traunkirchen/images/traunkirchen__fischerkanzel_in_der_pfarrkirch.jpg
Zdjęcia z Hallstatt i okolic, również kilka moich:
fotoforum.gazeta.pl/72,2,91,51347831,51347831,0,2.html?v=2
Warto pojechać również do odległego o 80km Salzburga. Malownicza trasa prowadzi
koło jeziora ST.Wolfgang. Salzburg to miasto Mozarta. Na jedniodniowe
zwiedzanie wystarczy pałac i park Mirabelle, stare miasto (dom Mozarta,
Katedra, kościół św.Piotra, kośc.Franciszkanów i twierdza Hohensalzburg).
Trasę do Hallstatt rozłożyłem na raty. Po drodze zwiedzałem Muzeum Zamkowe w
Pszczynie, dawna posiadłość książąt rodu von Pless.
www.zamek-pszczyna.pl/index.html
Następny przystanek noclegiem w Wiedniu, to kolejny mój pobyt w stolicy
Austrii, a nim zawsze coś ciekawego. Z Wiednia Do Hallstatt jechałem przez
Wiener Neustadt, Leoben, Bad Aussee.
Ponieważ nie lubię powtórek powrót zrobiłem przez Gmunden do autostrady
Salzburg –Wiedeń. Zatrzymałem się po drodze na zwiedzanie opactwa Benedyktynów
w Melku
www.stiftmelk.at/
Bogata ekspozycja, wspaniały, barokowy kościół z doskonale brzmiącymi organami,
które usłyszeliśmy akurat podczas odbywającego się ślubu, no i prawdziwa
rewelacja to monumentalne zbiory biblioteki. W sklepie przy klasztorze
nabyliśmy oryginalne wino
z braciszkowych winnic.
Szczególnie piękny jest widok opactwa z drugiego brzegu Dunaju. Z Melku do
Wiednia warto pojechać wzdłuż Dunaju malowniczą doliną Wachau przez Krems,
którą to trasą dotarliśmy przez Klosterneuburg na Kahlenberg. Po noclegu pod
Wiedniem
www.oekotel.com/
pozostał tylko powrót do domu.
Nie wiem, czy zachęciłem, ale się starałem.
Pozdrawiam
fran



Obejrzyj wszystkie odpowiedzi z tego tematu
All right reserved.
© części do maszyn szwalniczych, stół do rolet, stół krojczy, & Zdrowie